„Stało się. Ruscy wjechali na Ukrainę. Zbieraj się”
24-LUT-2022 | Godzina: 05:12
Przez niemal 30 lat szukał idealnego światła na planach zdjęciowych. Aż trafił tam, gdzie światło miało inne znaczenie. Stanął na polsko-ukrainskiej granicy, czując strach. Przekroczył nie tylko granicę państwową… wpadł w chaos wojny.
Potem była Bucza i Izium. Łyżka koparki wydobywająca ciała z nasiąkniętej wodą ziemi i białe kombinezony lekarzy ociekające błotem. Kamera stała się jego filtrem, który pozwalał mu nie pęknąć i zachować zawodowe skupienie, gdy serce ważyło kilkanaście kilogramów.
„Trasa, po której przeszedłem z kamerą”
„Widziałem białe kombinezony lekarzy ociekające błotem i łyżkę koparki, która wydobywała ciała z nasiąkniętej wodą ziemi… psy zaczęły rozszarpywać zwłoki na ulicach, bo Rosjanie zabraniali ich chowania. Nagrywałem to, bo jeśli nikt tego nie pokaże, świat mógłby nie uwierzyć.”
Skala zbrodni w Izium była pięciokrotnie większa niż w Buczy. W mrocznym lesie, między wąskimi ścieżkami, prokuratorzy z chłodną precyzją otwierali kolejne trumny. To tu poznałem Maksima, którego torturowano prądem, bo Rosjanie znaleźli w jego portfelu „złotą kartę” z bankowej promocji – dla nich był to dowód niewyobrażalnego bogactwa.
Miasto na krawędzi, funkcjonujące jako „Kraj trzech K”: Kawa, Kantor, Kebab. To na lwowskim peronie, filmując ojców żegnających się z dziećmi bez pewności na powrót, po raz pierwszy łzy kapały mi wprost do lupy kamery.
Miejsce, gdzie o życiu decydują „zasady Donbasu”: zawsze parkuj tyłem, by móc natychmiast uciec przed ostrzałem. Na „Linii Zero” biegłem przez otwarte pole, czując fizyczny ucisk w brzuchu, mijając leżące na trawie puste, nowe worki na zwłoki. Czekały na nas, gdybyśmy nie zdążyli do schronu przed uderzeniem.
Rozmowa z człowiekiem, który patrzył na zło przez wizjer
Rozmówca
Co zapamiętałeś z dnia, w którym to wszystko się zaczęło?
Operator
Zadzwoniła do mnie producentka. Miała drżący głos. Powiedziała tylko: „Stało się. Ruscy wjechali na Ukrainę. Zbieraj się”. Czułem czysty strach. To był silny ucisk w brzuchu — tam właśnie lokalizuję lęk. Przez 20 lat szukałem idealnego światła w reklamach, a nagle stałem przed kamizelką kuloodporną…
Rozmówca
Jak radziłeś sobie z tym, co widziałeś w miejscach takich jak Bucza czy Izium?
Operator
Przez wizjer widać wszystko, ale kamera pełniła dla mnie rolę emocjonalnego filtra — nie przepuszczała tej dosłowności. Tego uderzenia. Tej bliskości śmierci, którą przecież filmowałem. Skupiłem się na technice: światło, przesłona, dźwięk. Ale emocje są w środku. Serce nagle ważyło kilkanaście kilogramów.
Rozmówca
Mówisz, że wojna Cię zmieniła. W jaki sposób?
Operator
Na stałe przestałem wierzyć, że człowiek jest z natury dobry. Zmieniło się we mnie przekonanie, że można całkowicie upodlić ludzi. Stałem się bardziej nerwowy, mniej cierpliwy. Ta „tyczka” samokontroli bardzo mi się obniżyła. Wróciłem do Polski i nakrzyczałem na starszą sąsiadkę tylko dlatego, że zwróciła mi uwagę na ognisko. Wydarł się ze mnie głos, którego wcześniej nie znałem.
„Ten, kto nie przeżył choć tygodnia na wojnie, nigdy nie będzie tęsknił za codziennością tak jak ktoś, kto ją stracił. Wojna otwiera nową przestrzeń w człowieku. Uświadamia, że zło istnieje naprawdę — nie w telewizji, tylko tuż obok”.
To nie tylko front. To zimna machina, która uderza w najbardziej bezbronnych.
„Na froncie zasady są proste: jest ogień i jest odpowiedź. Ale w Chersoniu poznałem zupełnie inną twarz wojny – zimną machinę, która traktuje żywych ludzi jak łup wojenny.
28 dzieci ukrytych w piwnicy kościoła, których jedyną winą było to, że nie miały nikogo, kto mógłby je obronić. To była duszna, ciemna piwnica, w której Ludmiła Iwaniwna i ksiądz Paweł stworzyli dom dla niemowląt i dzieci z niepełnosprawnościami. Najmłodsze z nich miało zaledwie cztery miesiące.
Słuchałem księdza Pawła, który opowiadał mi, jak musiał udawać żebraka i pijaka. Wcierał w szyję wino i piwo, by śmierdzieć alkoholem na rosyjskich blokpostach. Tylko dzięki temu „upodleniu” pozwalali mu przechodzić z ziemniakami i cukrem dla ukrytych dzieci.
Byłem przy nich w dniu, kiedy w drzwiach kościoła pojawili się nawigatorzy pod bronią.”
8 etapów wojny, czyli co znajdziesz w książce
„Ruscy wjechali, zbieraj się” – drżący głos producentki o piątej rano zakończył moją 20-letnią karierę w reklamie. „Kilkanaście godzin później stałem na granicy, patrząc na tysiące kobiet i dzieci z reklamówkami w rękach. Zrozumiałem wtedy, że przekraczam nie tylko granicę państwową, ale cywilizacyjną: z bezpiecznej Unii wprost w apokaliptyczny chaos.”
„Miasto funkcjonujące w trybie Kawa, Kantor, Kebab. To na lwowskim peronie, filmując ojców żegnających się z dziećmi, po raz pierwszy łzy kapały mi wprost do lupy kamery. Nauczyłem się tu beznamiętnego głosu Uwaha!, który zwiastuje śmierć z nieba, i tego, że kamera może być filtrem, który pozwala nie oszaleć.”
„Widziałem Kijów tak pusty, że słychać było tylko własny oddech. Potem była Bucza: białe kombinezony lekarzy ociekające błotem i łyżka koparki wydobywająca ciała z nasiąkniętej wodą ziemi. Słuchałem lekarza, który opowiadał, jak psy rozszarpywały zwłoki na ulicach, bo Rosjanie zabraniali ich chowania. Tu obraz przestał być relacją, a stał się dowodem zbrodni.”
Miejsce, gdzie o życiu decyduje instynkt. „Biegłem przez otwarte pole, mijając leżące na trawie puste, nowe worki na zwłoki – czekały na nas, gdybyśmy nie zdążyli do schronu przed kolejnym uderzeniem.” Dowiesz się, dlaczego w Donbasie zawsze parkuje się tyłem i jak to jest słyszeć świst kul za plecami.
„Osiemdziesiąt procent materiału nagrałem z ręki, trzymając kamerę ukrytą pod bluzą. W Kupiańsku pocisk uderzył 15 metrów ode mnie. Ziemia zadrżała, a ja pierwszy raz schowałem sprzęt zamiast nagrywać.” To historia o tym, jak wojna weryfikuje wszystko, czego nauczysz się przez 20 lat pracy w mediach.
W mrocznym lesie prokuratorzy z chłodną precyzją otwierali kolejne trumny. Poznasz historię Maksima, którego torturowano prądem, bo Rosjanie uznali jego „złotą kartę” z bankowej promocji za dowód wielkiego bogactwa. To obraz wojny, która nie szuka powodów, by niszczyć – ona ich nie potrzebuje.
„Dokumentowałem ślady systemu, który wywozi dzieci z sierocińców w głąb Rosji jak łupy wojenne.” Poznasz księdza Pawła, który udawał pijaka, polewając się winem, by przejść przez blokposty i nakarmić 28 dzieci ukrytych w piwnicy kościoła. To historia o bezsilności, której nie da się opisać w krótkiej depeszy.
„Wróciłem do Warszawy, ale wojna została mi pod skórą. Usłyszałem helikopter nad polskim lasem i poczułem czystą panikę. Nakrzyczałem na sąsiadkę tylko dlatego, że zwróciła mi uwagę na ognisko – to był głos, którego wcześniej nie znałem.” To szczera spowiedź o tym, jak front obniża próg cierpliwości i zmienia człowieka na zawsze.
To mówią nasi pierwsi czytelnicy.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.
― Autor tekstu
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.
― Autor tekstu
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.
― Autor tekstu
BEZ SPAMU – podrzucimy Ci kilka historii z książki
Wywiad rzeka i inne oblicze wojny
39 zł
Historia, którą chciałbym, żeby była fikcją — ale nią nie jest.
Masz wątpliwości?
Korzystamy z niezbędnych plików cookies, aby zapewnić prawidłowe działanie sklepu. Za Twoją zgodą możemy również korzystać z cookies analitycznych, marketingowych oraz afiliacyjnych, w tym Google Analytics, Meta Pixel i technologii AffiliateWP, służącej do przypisywania sprzedaży Partnerom Programu Afiliacyjnego. Możesz zaakceptować wszystkie opcjonalne cookies, odrzucić je albo dostosować ustawienia. Zgodę możesz wycofać w dowolnym momencie.
Zarządzaj swoimi ustawieniami cookies poniżej:
Essential cookies enable basic functions and are necessary for the proper function of the website.
These cookies are needed for adding comments on this website.
Google Tag Manager simplifies the management of marketing tags on your website without code changes.
Statistics cookies collect information anonymously. This information helps us understand how visitors use our website.
Google Analytics is a powerful tool that tracks and analyzes website traffic for informed marketing decisions.
URL serwisu: policies.google.com (opens in a new window)
SourceBuster is used by WooCommerce for order attribution based on user source.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityka prywatności.